To co Legia Warszawa pokazuje w tej rundzie to arcy bryndza. To wstyd. Ostatnio miałem okazję bywać na meczach młodej ekstraklasy przy Łazienkowskiej. Tych młodych graczy ogląda się o niebo lepiej niż pierwszy skład. Bramki - stadiony świata, i przede wszystkim - serce do gry.

Zawodnikom Legii po prostu nie chce się grać w piłkę. Są znacznie przepłacani, cała ta drużyna po prostu się wypaliła na amen. Konflikt z kolei będzie trwał jeszcze długo. Tu nie chodzi już chyba o te postulaty (herb przecież powrócił), ale o to ze ITI nigdy nie zostanie zaakceptowane przez kumatych kibiców.

Stadion rośnie w siłę. Zupełnie inaczej prezentuje się na żywo niż w projektach. Długo nie mogłem zrozumieć dlaczego nie ma normalnego dachu tylko membrana, ale teraz już zrozumiałem, że tak po prostu się teraz buduje. Stadion wygląda na ekskluzywny. Bardzo fajnie przeszklenia, dodają smaczku.

Osatnia kolejka zapowiada się bardzo ciekawie. Lech po 17 latach od fikcyjnego mistrza Polski przyznanego przy zielonym stoliku, może stanąć na podium. Chyba nawet na to zasługuje. Myślę, że ta drużyna jest na tyle dobra, że może powalczyć z sukcesem o Ligę Mistrzów - choć zobaczymy jak to będzie bez Lewandowskiego.

Proszę Państwa - złota era polskiej piłki przed nami. Od nowego sezonu będziemy mieli zajebiste stadiony. To wszystko może tylko ewoluować - nie ma innego wyjścia.

Na koniec słówko o Anglii. Chelsea wreszcie wróciła na tron i to w jakim stylu! 8:0 z Wigan, ponad 140 goli strzelonych w całym sezonie - zasłużyli. Cudowna forma Tottenhamu też wzbudza respekt - Harry Redknapp obejmował tę drużynę w zeszłym sezonie - wówczas była na 20 miejscu - a w następnym historycznie wdarła się do wielkiej czwórki.

* Skomentuj ten wpis

Szkoda, że Jan Urban nie dostał więcej czasu. Zwalniać po dwoch przegranych meczach można tylko w Polsce. Coprawda Legia gra tragicznie, ale wątpie by nowy trener był w stanie coś radykalnie zmienić. Trzeba wymienić skład. W mistrza nie można wierzyć, gdy nie widać tej wiary u piłkarzy. Wszystko może się zdarzyć, ale na dzień dzisiejszy najbardziej zdecydowanym kandytatem do korony jest jednak Kolejorz. Oni po prostu grają swoje, bez kompleksów i z pewnością siebie.

Nie bez powodu wspominałem o tych wielkich wzmocnieniach Odry Wodzisław. Widać, że przynoszą one spodziewany efekt. Do spadku typuję Polonię. Szkoda tylko Bakero.

Tak samo jak u nas, ciekawie robi się w Premiership. Chelsea gładko pokonało Młotów, Arsenal wciąż na wielkiej fali, a Rooney jest w najlepszej formie na świecie. Szkoda Liverpoolu, który z poważnej rywalizacji odpadł na dobre.

* Skomentuj ten wpis

Coz za sobota, coz za mecze, coz za niespodzianki! tak dotkliwej porazki na wlasnym terenie the blues z city chyba nikt sie  nie spodziewal. ze strony chelsea nasuwaja sie 2 wnioski: hilario to nie cech,a  john terry powinien sie wkoncu obudzic  z glebokiego snu, w ktory zapadl po tym gdy okazalo sie to co okazalo. czyzby the citizens jednak wdarli sie tylnymi drzwiami do pierwszej czworki premiership? po takim meczu jak dzis, na pewno jest to mozliwe. walka o tytul w anglii to walka o tytul w anglii. oprocz widowiska sportowego byl to rowniez pojedynek obyczajowy.  wayne bridge nie podal reki terremu. nie ma co sie dziwic. podczas meczu bridge prezentowal sie zdecydowanie lepiej od kapitana the blues a wynik koncowy mozna zinterpretowac jako triumf moralny, i badz co badz, pisze to fanatyk headhunters.

troszeczke pomylona kolejnosc, najpierw wdarla nam sie anglia, a na naszym rodzimym podworku tez bardzo ciekawie. mecz cracovia - legia.stadion na suchych stawach. odleglosc trybun od murawy - klasyczne 100m (oczywiscie troszke koloryzuje, ale naprawde przeszla mysl architektoniczna wzgledem budowy stadionow to byl jakis abstrakt). gra legii - dno. gra cracovii - zdecydowanie lepsza. i tak to sie prezentowalo do momentu gdy na boisku pojawil sie szalachowski, ktory mowiac potocznie - pozamiatal. piekna bramka i jeszcze piekniejsza asysta w odstepie dwoch minut i 3 punkty pojechaly do warszawy. nalezy jeszcze wspomniec o cudownym lobie grzelaka. on jest naprawde klasycznym snajperem. nastroje polepszyly sie jeszcze bardziej, gdy wisla na dzien dobry polegla w belchatowie. i w ten oto sposob legia ma juz tylko 2 punkty straty do wisly. czuje ze w tym roku mistrzostwo polski wreszcie zawita na lazienkowska.

* Skomentuj ten wpis

bledy fabianskiego w meczu z porto byly fatalne. mysle, ze jednak powinien zostac wypoczony aby sie ograc.

slowko o stadionach. a w szczegolnosci legii. owszem, nabiera on ksztaltu z dnia na dzien, ale finalny projekt wewnatrz samego stadionu zapowiada sie strasznie standartowo i nudno. dwa jednakowe poziomy bez zadnych urozmaicen plus dluga przerwa miedzy trybunami a dachem. naprawde spodziewalem sie wiecej. projekt nie wzbudzal we mnie entuzjazmu, teraz moge stwierdzic ze dzwigary z okolic stadionu robia wrazenie, mysle jednak ze tak czy inaczej mozna bylo zaproponowac cos ciekawszego. np stadion wisly. troszke w stylu anfield road. odrobina fantazji, stadion calkowicie zamkniety, rozne wysokosci trybun. poza konkurencja pozostaje stadion lecha.

* Skomentuj ten wpis

a wiec arsenal jednak nie dal rady  man u. troszke dziwi forma bramkarzy z the emirates. same klopsy. almunia sie nie popisal, fabianski moim skromnym zdaniem jest cieniem fabianskiego z czasow gry w legii. oczywiscie, inna liga, inny pilkarski swiat, ale on sprawia wrazenie jakby po prostu nie nadazal za tym co sie dzieje na boiskach premiership. jest jeszcze mlody jak na bramkarza, mam nadzieje ze dojdzie do poziomu, ktory pozwoli mu byc numerem 1 na stale.

ciekawa jest ta ofensywa transferowa odry wodzislaw. kogo jak kogo, ale odry wodzislaw wlasnie. walka o utrzymanie zapowiada sie arcyciekawie .

legia wrocila z hiszpanii. mysle ze dong fangzuo zostanie chociaz na pol roku, spodobal sie walterowi.  dziwna kontuzja chinyamy, szkoda ze juz tyle czasu nie gra i niewiadomo kiedy bedzie mogl grac. co do samego sensu okresow przygotowawczych polskich druzyn: nie rozumiem tego do konca. w anglii sezon graja praktycznie non stop, caly rok. i maja najlepsza lige na swiecie . my przygotowujemy sie 5 miesiecy do tego aby zagrac 13 spotkan, a potem odpasc w rundzie kwalifikacyjnej ligi europejskiej, o lidze mistrzow w zasadzie nie ma co wspominac. podgrzewane murawy przeciez sa wymogiem gry w ekstraklasie.

* Skomentuj ten wpis


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« maja    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930