Coz za sobota, coz za mecze, coz za niespodzianki! tak dotkliwej porazki na wlasnym terenie the blues z city chyba nikt sie  nie spodziewal. ze strony chelsea nasuwaja sie 2 wnioski: hilario to nie cech,a  john terry powinien sie wkoncu obudzic  z glebokiego snu, w ktory zapadl po tym gdy okazalo sie to co okazalo. czyzby the citizens jednak wdarli sie tylnymi drzwiami do pierwszej czworki premiership? po takim meczu jak dzis, na pewno jest to mozliwe. walka o tytul w anglii to walka o tytul w anglii. oprocz widowiska sportowego byl to rowniez pojedynek obyczajowy.  wayne bridge nie podal reki terremu. nie ma co sie dziwic. podczas meczu bridge prezentowal sie zdecydowanie lepiej od kapitana the blues a wynik koncowy mozna zinterpretowac jako triumf moralny, i badz co badz, pisze to fanatyk headhunters.

troszeczke pomylona kolejnosc, najpierw wdarla nam sie anglia, a na naszym rodzimym podworku tez bardzo ciekawie. mecz cracovia - legia.stadion na suchych stawach. odleglosc trybun od murawy - klasyczne 100m (oczywiscie troszke koloryzuje, ale naprawde przeszla mysl architektoniczna wzgledem budowy stadionow to byl jakis abstrakt). gra legii - dno. gra cracovii - zdecydowanie lepsza. i tak to sie prezentowalo do momentu gdy na boisku pojawil sie szalachowski, ktory mowiac potocznie - pozamiatal. piekna bramka i jeszcze piekniejsza asysta w odstepie dwoch minut i 3 punkty pojechaly do warszawy. nalezy jeszcze wspomniec o cudownym lobie grzelaka. on jest naprawde klasycznym snajperem. nastroje polepszyly sie jeszcze bardziej, gdy wisla na dzien dobry polegla w belchatowie. i w ten oto sposob legia ma juz tylko 2 punkty straty do wisly. czuje ze w tym roku mistrzostwo polski wreszcie zawita na lazienkowska.

* Skomentuj ten wpis

bledy fabianskiego w meczu z porto byly fatalne. mysle, ze jednak powinien zostac wypoczony aby sie ograc.

slowko o stadionach. a w szczegolnosci legii. owszem, nabiera on ksztaltu z dnia na dzien, ale finalny projekt wewnatrz samego stadionu zapowiada sie strasznie standartowo i nudno. dwa jednakowe poziomy bez zadnych urozmaicen plus dluga przerwa miedzy trybunami a dachem. naprawde spodziewalem sie wiecej. projekt nie wzbudzal we mnie entuzjazmu, teraz moge stwierdzic ze dzwigary z okolic stadionu robia wrazenie, mysle jednak ze tak czy inaczej mozna bylo zaproponowac cos ciekawszego. np stadion wisly. troszke w stylu anfield road. odrobina fantazji, stadion calkowicie zamkniety, rozne wysokosci trybun. poza konkurencja pozostaje stadion lecha.

* Skomentuj ten wpis

a wiec arsenal jednak nie dal rady  man u. troszke dziwi forma bramkarzy z the emirates. same klopsy. almunia sie nie popisal, fabianski moim skromnym zdaniem jest cieniem fabianskiego z czasow gry w legii. oczywiscie, inna liga, inny pilkarski swiat, ale on sprawia wrazenie jakby po prostu nie nadazal za tym co sie dzieje na boiskach premiership. jest jeszcze mlody jak na bramkarza, mam nadzieje ze dojdzie do poziomu, ktory pozwoli mu byc numerem 1 na stale.

ciekawa jest ta ofensywa transferowa odry wodzislaw. kogo jak kogo, ale odry wodzislaw wlasnie. walka o utrzymanie zapowiada sie arcyciekawie .

legia wrocila z hiszpanii. mysle ze dong fangzuo zostanie chociaz na pol roku, spodobal sie walterowi.  dziwna kontuzja chinyamy, szkoda ze juz tyle czasu nie gra i niewiadomo kiedy bedzie mogl grac. co do samego sensu okresow przygotowawczych polskich druzyn: nie rozumiem tego do konca. w anglii sezon graja praktycznie non stop, caly rok. i maja najlepsza lige na swiecie . my przygotowujemy sie 5 miesiecy do tego aby zagrac 13 spotkan, a potem odpasc w rundzie kwalifikacyjnej ligi europejskiej, o lidze mistrzow w zasadzie nie ma co wspominac. podgrzewane murawy przeciez sa wymogiem gry w ekstraklasie.

* Skomentuj ten wpis


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


marzec 2010
P W Ś C P S N
« lutego    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031